Twitter AriaWiki Profil na naszej-klasie Profil na myspace.com Profil na Facebook.com Forum fanklubu 'Chimera' Grupa na Last.fm Profil na YouTube.com Arija.pl Historia Dyskografia Galeria Koncerty Księga gości Linki

Мания Величия

Мания Величия Это рок Eto rok Fatum (5:54)
Тореро Torero Toreador (5:29)
Волонтер Wołontior Wolontariusz (8:25)
Бивни черных скал Biwni cziornych skał Kły czarnych skał (4:51)
Мания Величия Manija wieliczija Mania wielkości (1:49)
Жизнь Задаром Żizń zadarom Życie na darmo (4:19)
Мечты Mieczty Marzenia (5:17)
Позади Америка Pozadi Amerika Za nami Ameryka (5:15)

Это рок Fatum

В небе над нами яркое жало луча.
Мечется пламя, страшен удар палача.
Словно бумажный твой дом полыхает огнем.
Ночь на часах, но вокруг все светло будто днем, днем.

Грозный пророк
Вычислил срок
Мы считали, что он нас смешит,
Как паяц в шапито.
Этот урок
Слишком жесток
И никто не ответит теперь,
Почему и за что.

Черные волны вспять повернула вода
Слышатся стоны, крики "На помощь! Сюда!",
Рушатся стены и плавится камень как воск
Грудой ненужных молекул становится мозг, мозг.

Хватит храбриться, участь у всех нас одна
Самоубийство это уже не война,
Не Ватерлоо и даже не Армагеддон
Нет и не будет вовек победивших сторон.

W niebie nad nami jasne żądło promieni
I płomień migota, straszny cios kata.
Jak papierowy płonie twój dom ogniem.
Noc na zegarze, lecz wokół jasno jak w dzień, w dzień.

Groźny prorok
Wydał już wyrok
Liczyliśmy, że śmieszy on nas
Jak cyrkowy klaun
Ta lekcja
Zbyt ciężka
Nikt nie odpowie nam teraz,
Dlaczego i za co.

Czarne fale wywróciła zaś woda
Słychać już jęki i krzyki "Na pomoc! Tutaj!"
Padają mury i kamień topnieje jak wosk
Kupą zbędnych cząsteczek staje się mózg, mózg.

Dość już przechwałek, każdego czeka to samo
Samobójstwo to już nie wojna
Nie Waterloo i nawet nie Armagedon
Nie, nie będzie na zawsze zwycięzców

Тореро Toreador

Эй, тореро, жизнь как миг
Опять звучит трубы призывный зов
Эй, тореро, ты или бык?
Качается чаша весов

Бог хранит тебя,
Смерть щадит тебя

Неба белый платок,
Кровь и желтый песок
Крик отчаянья,
Бык живая мишень.
Под восторженный вой
Ты играешь судьбой
Пусть не знает никто,
Что творится в душе.

Эй, тореро, сын вдовы
Твой красный плащ, твой траурный покров
Эй, тореро, ты будешь убит
Под песню мадридских часов

Тореро был слишком стар для драк, он сам знал об этом...
Он был богат, какой ему был смысл выходить на арену с животными,
Назначение которых - убить его?
"А что же мне еще делать?" - спрашивал он. "Это мое единственное поле для игры,
Я счастлив, что у меня есть свое поле для игры. У большинства людей его нет!
И я не могу допустить, чтобы меня лишили его!!!"

Ej torero, życie jak chwila
Znów słychać zew wzywających trąb
Ej torero, ty albo byk
Niepewny jest dzisiaj twój los

Bóg chroni ciebie
Śmierć cię oszczędza

Nieba biała chusta
Krew i żółty piasek
Krzyk rozpaczy
Byk to żywy cel
Kiedy słychać VIVAT!
Ty igrasz z losem
Niechaj nikt nie wie
Co rodzi się w duszy twej

Ej torero, synu wdowy
Czerwony płaszcz - twój całun żałobny
Ej torero, będziesz martwy
Gdy biją madryckie dzwony.

(tekst tylko na koncertach w latach '80)

Torero był za stary na walki i był tego świadom,
On był bogaty, po co miałby wychodzić na arenę do zwierząt, zadaniem których było go zabić?
"A co innego mam robić?" - pytał. "To moje jedyne pole gry,
Jestem szczęśliwy, że mam swoje pole gry. Większość ludzi go nie ma!
I nie mogę dopuścić, by mnie go pozbawiono!"

Волонтер Wolontariusz

Он рубил, поджигал и бил в упор
Волонтер темных дел и чужих афёр
Он копил, собирал на старость лет
Он забыл, но его не забыли, нет

Каждый сам, каждый сам за все,
Каждый сам отвечает там

Он просил, умолял, глядел на нас,
Говорил, что не знал, что был приказ
Он дрожал, он слезы сдержать не мог
Но был суд, приговор суров и строг

Даже легкое движенье видел чей-то глаз,
Чьи-то уши самый тайный слышали приказ
И когда настанет время платы по счетам
Покаянье не поможет вам

Нет покоя тем кто делал зло
Этим людям так не повезло
Нет покоя тем кто потакал,
Тем кто знал и все-таки молчал.

On rąbał, palił i bił na śmierć
Wolontariusz ciemnych spraw i cudzych afer
Zbierał, wciąż zbierał na starość swą
Zapomniał, lecz zapamiętali go

Każdy sam, za wszystko,
Każdy sam odpowiada tam

On prosił i błagał, patrzył na nas,
Mówił - nie wiedział, a rozkaz był
On drżał, on łez powstrzymać nie mógł
Lecz był sąd, a wyrok surowy i ciężki

Nawet lekki ruch widziało oko czyjeś
Czyjeś uszy najtajniejszy słyszały rozkaz
Gdy nadejdzie czas, by rachunki swe zapłacić
Pokajanie nie pomoże wam

I niepokój tym, co czynili zło
Takim ludziom nie udało się
I niepokój tym przytakującym
Co wiedzieli, lecz milczeli.

Бивни черных скал Kły czarnych skał

Бивни черных скал и пещер тупой оскал
Человек среди гор ничтожно мал
Он ползет наверх, он цепляется за снег,
За туман и за воду быстрых рек

Он до цели доберется
По своей пройдет стезе,
Он дотронется до солнца,
Сокрушит преграды все

Он кричит богам: "Я не должен больше вам,
Я смогу все понять и сделать сам!"
Эхо этот крик подхватило в тот же миг,
Унесло и разбило о ледник

Бивни черных скал и пещер тупой оскал
Человек среди гор ничтожно мал
Треснула скала и лавина вниз пошла
И его как песчинку унесла

Kły czarnych skał pieczar tępe zęby
Człowiek pośród nich nikczemnie mały
On pełznie na szczyt, chwyta się śniegu
Za mgłę i za wodę bystrych rzek

On do celu dotrze
Swoją pójdzie drogą
On dotknie i słońca
I skruszy przeszkody

On krzyczy już bogom "Jam nie winien więcej wam,
Mogę pojąć świat, działać już sam!"
Echo schwyciło krzyk ten
Uniosło, zderzyło z lodowcem

Kły tych czarnych skał i pieczar tępe zęby
Człowiek pośród nich nikczemnie mały
Trzasnęła skała i lawina w dół zeszła
Jak drobinę zabrała go z sobą

Жизнь Задаром Życie na darmo

Кто-то сказал, что он может бежать даром, даром
Кто-то услышал и стал торговать паром, паром
Несколько звонких монет - приобретайте билет
После сеанса вас ждет ресторан с баром, баром

Кто-то сказал, что он может любить даром, даром
Кто-то услышал и стал торговать жаром, жаром
Несколько звонких монет - приобретайте билет
После сеанса вас ждет ресторан с баром, баром

Все заслонила цена
Все заслонила цена

Ты посмотри как он быстро устал стал старым, старым
Все, что он видел вокруг он считал товаром, варом
Ум, красота и талант - все заслонил прейскурант
И получилось что жизнь он отдал задаром, даром

Ktoś powiedział, może biegać darmo, darmo
Ktoś to słyszał i handlował z parą, z parą
Kilka brzęczących monet - kupujcie bilet
A po seansie - restauracja z barem, z barem

Ktoś powiedział, może kochać darmo, darmo
Ktoś to słyszał i handlował żarem, żarem
Kilka brzęczących monet – kupujcie bilet
A po seansie - restauracja z barem, z barem

Świat przesłoniła cena
Świat przesłoniła cena

Patrz, jak szybko on się stał starym, starym
To co widział dokoła - było towarem, warem
Mózg, piękno i talent - to zasłonił mu cennik
I stało się, życie oddał na darmo, na darmo

Мечты Marzenia

Ты устала быть покорной
Ты устала быть рабой
Жить надеждой иллюзорной,
Отвечать на жест любой

Барабанит по стеклам
Дождь как будто живой
Ты опять одинока,
Открой, открой, открой

Жизнь идет где-то за стеною,
А ты в плену пустоты
О, как жаль, но всему виною
Мечты, мечты, мечты

Ты пыталась стать жестокой,
Стать прозрачной словно лед
Недоступной и далекой
И живущей без забот

Już nie chciałaś być pokorną
I w niewoli dalej trwać
Żyć nadzieją tak pozorną
Na ich gest, odpowiedź słać

Tarabani w twe okna
Deszcz, jak gdyby chciał żyć
Ty znów trwasz tak samotna
Więc wyjdź, więc wyjdź, więc wyjdź

Czas prysnął daleko za ściany
Lecz Ty weszłaś w pustki cień
Och czuć żal, lecz winny jest znany
To sen, twój sen, twój sen

Chciałaś zostać niewzruszoną
Przezroczystą niczym lód
Niedostępną, oddaloną
W dali zgubić życia trud

Позади Америка Za nami Ameryka

Он выбрал весьма удачный маршрут
Объехал весь мир за 20 минут
Он видел огни нездешних реклам
Он видел улыбки сказочных дам

Он не жал на педаль, на ветру не дрожал
Он читал перед сном популярный журнал
С иллюстрацией цветной
Ливерпуль, Сингапур и Ханой

Позади Австралия,
Позади Европа,
Позади Антарктика
Перед ним весь мир
Позади Италия,
Позади Сахара,
Позади Япония
Перед ним весь мир
Позади Америка ...

Он понял круиз - опасный каприз
В дороге любой случится сюрприз
Злой бурей сорвется ласковый бриз
И сложно порою с выдачей виз

Wskazał najlepszą nam z dróg
Objechał cały świat za 20 minut
Widział ognie nie naszych reklam
Widział uśmiechy bajkowych dam

Nie cisnął na pedał, na wietrze nie drżał
Lecz czytał przed snem popularny żurnal
Z ilustracją w kolorze
Liverpool, Singapur i Hanoi

Za nim już Australia,
Za nim już Europa,
Za nim już Antarktyka,
Przed nim cały świat,
Za nim już Italia,
Za nim już Sahara,
Za nim już Japonia,
Przed nim cały świat,
Za nim już Ameryka...

Zrozumiał, wycieczka – niebezpieczny kaprys
W drodze każdej niespodzianka czeka
W sztorm zmieni się najmilsza bryza
I trudno czasami otrzymać wizę