|
Поле битвы - собран урожай,
Солнце закрыла тень в ночь превращая день.
Души павших над землёй кружат,
Дом их теперь не здесь а в глубине небес
Так придумано людьми:
"Хочешь мира - жди войны".
Веремя смеётся над нами,
смотрит на мир свысока,
А мы жизнь измеряем боями,
ради них создавая врага.
Снова бессмысленность бойни,
пламя раздуют ветра,
И помчатся безумные кони
по агонии выжженых трав.
Годы молча свой продолжат путь,
Не подобрав знамён и не узнав имён.
Чистый воздух мёртвым не вдохнуть,
Тянется вверх полынь сквозь чёрных прах и пыль.
|
Pole bitwy - zebrany urodzaj,
Cień zakrł słońce zmieniając dzień w noc.
Dusze poległych nad ziemią krążą,
Dom ich teraz nie tutaj, a w głębi niebios.
Tak wymyślili ludzie:
"Chcesz pokoju - gotuj się do wojny".
Czas śmieje się z nas,
Patrzy na świat z wysoka,
A my życie mierzymy bitwami,
Dla nich tworząc wrogów.
Znów bezsensowność rzeźni,
Płomień rozdmuchają wiatry,
I popędzą szalne konie
Po agonii spalonych traw.
Lata w milczeniu będą kontynuować swoją drogę,
Nie zebrawszy chorągwi i nie poznawszy imion.
Czystym powietrzem martwi więcej nie odetchną,
Pnie się w górę piołun przez czarny pył i kurz.
|