Twitter AriaWiki Profil na naszej-klasie Profil na myspace.com Profil na Facebook.com Forum fanklubu 'Chimera' Grupa na Last.fm Profil na YouTube.com Arija.pl Historia Dyskografia Galeria Koncerty Księga gości Linki

Recenzja nowego albumu Kipiełowa

Żit' wopreki

Na nowy (tudzież drugi – wszystko zależy od optyki) album Kipiełowa przyszło nam czekać aż 6 lat. Wydawać by się mogło, że to wystarczający czas, żeby nagrać rewelacyjną płytę. Jak się okazało był to jednak czas zbyt długi i zmarnowany – albo muzycy (a właściwie Kipiełow, który jest autorem lub współautorem wszystkich utworów) zbyt długo kombinowali, nie dochodząc do żadnych konkretnych wniosków, albo nie robili w tym czasie nic konstruktywnego – efektem jest zaledwie niezły krążek.

Oprócz czasu, który zajęło zespołowi wydanie nowego materiału, nie ma się za bardzo do czego przyczepić. Utwory są łatwe i całkiem przyjemne w słuchaniu, mają w sobie i trochę dynamiki, i liryki. Są kawałkiem naprawdę solidnego heavy metalu, jednak trudno się nimi zachwycać – zupełnie brakuje im oryginalności. Większość utworów które słyszymy na „Żit wopreki” brzmi jakby została nagrana w tym samym czasie co „Rieki wriemion” – nie mają w sobie nic co by je odróżniało od debiutanckiego krążka Kipiełowa.

Właściwie jedynym wyróżniającym się utworem jest „Dychanie pośledniej liubwi” - piękna ballada nagrana z udziałem orkiestry symfonicznej. Ma bardzo ascetyczną stronę instrumentalną, co w połączeniu z delikatną sekcją smyczkową podkreśla wszystkie atuty wokalu Kipiełowa. W pamięć zapada również druga z ballad – „Na grani”, jednak bardziej niż ze swojej oryginalności wynika to zapewne z faktu, że liryka zawsze była mocną stroną Kipiełowa.

Do mocnych punktów albumu należą jeszcze „Żit wopreki” i „Bezumie”, największym nieporozumieniem jest natomiast „Glamurnaja ptica”, której bez żalu możnaby się pozbyć.

„Żit wopreki” nie jest złym albumem, jednak nijak nie zaspakaja oczekiwań, które zdążyły narosnąć przez tych 6 lat oczekiwania. Oby z następnym krążkiem (żeby tylko wyszedł, odpukać w niemalowane) poszło muzykom lepiej.

Ocena: 6/10