Twitter AriaWiki Profil na naszej-klasie Profil na myspace.com Profil na Facebook.com Forum fanklubu 'Chimera' Grupa na Last.fm Profil na YouTube.com Arija.pl Historia Dyskografia Galeria Koncerty Księga gości Linki

Игра С Огнём

Игра С Огнём 1. Что вы сделали с вашей мечтой? Czto wy sdiełali s waszej miecztoj? Co zrobilicie z waszym marzeniem? (5:18)
2. Раскачаем этот мир Raskaczajem etot mir Rozwalimy ten swiat (5:55)
3. Раб страха Rab straha Niewolnik strachu (4:32)
4. Искушение Iskuszenie Pokusa (3:57)
5. Игра с огнем Igra s ogniom Gra z ogniem (9:00)
6. Бой продолжается Boj prodalżajetsia Bitwa trwa (6:02)
7. Дай жару Daj żaru! Daj czadu! (4:23)

Что вы сделали с вашей мечтой? Co zrobilicie z waszym marzeniem?

Ты слишком долго блуждал в темноте
И ты думал, что ночь - это день
Ты видел сотни поруганных тел
Но предать их земле было лень
Ты не предатель, ты просто глупец
И таких миллионы кругом
Бедный Христос свой сорвал бы венец,
Угадай он, что будет потом...
...ответь
Что вам мешало прозреть?
Что же случилось с мечтой
Сделать для всех рай земной?

Сбросило ветром повязку с лица
И в глаза свет ударил бичом
Оказалось, маньяк заменял вам отца
А народ был послушным скотом
Все изменилось в прозревших глазах
Кто был крысой - стал тигром и львом
Ты не предатель, ты жил в дураках
И таких миллионы кругом...
...ответь
Что вам мешало прозреть?
Что же случилось с мечтой
Сделать для всех рай земной?

Оглянись назад
Там застыл закат
Черно-красной застыл полосой
Впереди - туман
Позади - обман
Что вы сделали с вашей мечтой?

Zbyt długo błądziłeś w ciemnościach
I myślałeś, że noc, to dzień
Widziałeś setki zniszczonych ciał
Lecz oddać je ziemi nie chciało się
Zdrajcą nie jesteś, tyś - tylko głupcem
I takich miliony wokoło
Biedny Chrystus swój zerwałby wieniec,
Gdyby wiedział, co będzie później…
…odpowiedz
Co wam szkodziło, by przejrzeć?
Gdzie zginęło marzenie
By zrobić na ziemi dla wszystkich raj?

Wiatr zrzucił z twarzy opaskę
Światło uderzyło po oczach jak bicz
Wydało się, maniak wam ojcem był
A naród jak bydło posłuszny
Zmieniło się w oczach, które przejrzały
Kto był szczurem - jest tygrysem i lwem
Zdrajcą nie jesteś, żyłeś wśród głupców
I takich miliony wokoło…
…odpowiedz
Co wam szkodziło, by przejrzeć? vGdzie zginęło marzenie
By zrobić na ziemi dla wszystkich raj?

Popatrz za siebie
Tam zastygł już zmierzch
Czarno-czerwoną zastygł wstęgą
A z przodu zaś mgła
A Z tyłu - oszustwo
Co zrobiliście z waszym marzeniem?

Раскачаем этот мир Rozwalimy ten swiat

Город твой - двуликий зверь
Для тебя он днем откроет дверь
А вот в полночь он объявит тебе
Ты враг!
Враг парней, что ищут драк
Им плевать, кто трус, а кто смельчак
Город прячет в недрах стаи волков
Но есть мы!

Раскачаем этот мир
Где в разгаре грязный пир
Дух насилья рвется в дом
Насилье рвется в дом
Раскачаем этот мир
Или волки, или мы!
Здесь для слабых места нет
Для слабых места нет

В темноте глаза горят
В них сомнения нет - один азарт
Волчья стая свой готовит прыжок
Цель есть!
Ты - чужак, ты сам не свой
В сердце страх засел стальной иглой
Ты все понял - здесь бессилен сам бог
Но есть мы!

Сначала дразнят, но не бьют
Сначала гонят, но не рвут
И ночь с волками заодно
А ты бежишь не чуя ног
Но неизбежен этот миг глухой тупик погасит крик
И шансов нет - ты здесь чужой
Пророчит смерть звериный вой!

Вспыхнул день, и стаи нет
А в глазах горит спокойный свет
Их ласкают дома сестры и мать
Но лишь
Бросит ночь на город мрак
Для парней ты снова лютый враг
Город прячет в недрах стаи волков
Но есть мы!

Miasto twe – dwulicy zwierz
Tobie w dzień otworzy drzwi
Ale w północ powie ci
Tyś wróg!
Wróg tych, co szukają drak
Zwisa im, kto tchórz, kto odwagę ma
Miasto skrywa stada wilków
Ale to my!

Rozwalimy ten świat
Gdzie uczta brudna trwa
Duch przemocy rwie się w dom
Przemoc rwie się w dom
Rozwalimy ten świat
Albo wilki, albo my!
Tu dla słabych miejsca brak
Dla słabych miejsca brak

W ciemności oczu blask
Wątpliwości nie ma w nich - tylko zapał
Wilcze stado swój gotuje skok
Cel jest!
Ty - obcy, już nieswojo czujesz się
W sercu strach jak ostra igła jest
Już rozumiesz - tu bezsilny sam bóg
Ale to my!

Najpierw drażnią, lecz nie biją
Najpierw gonią, ale nie rwą
I noc z wilkami to jedno
A ty biegniesz nie czując nóg
Nieunikniona chwila, cichy zaułek zgasi krzyk
I szans już nie ma - tyś obcy tu
I wieszczy śmierć zwierza wycie!

Nastał dzień i stada nie ma
W oczach już spokojny blask
Ich głaskają w domu siostry, matki
Ale
Rzuci noc na miasto mrok
Dla nich będziesz znowu wróg
Miasto skrywa stada wilków
Ale to my!

Раб страха Niewolnik strachu

Слушай!
Ты вольным считал сам себя
Только!
Во всем походил на раба
Ты боялся подумать не так
Ты боялся ответить не так
Ты - раб страха!
Страшно!
В немилости быть у богов
Сверху!
Сильнее удар кулаком
Страшно падать и страшно летать
Страшно жить, в потом умирать
Ты - раб страха!

...... а смерть все ближе
...... рабов у смерти нет
Смерть даст покой и вечный свет

Небо!
Слабых не милуй
Всем не под силу
Бремя свобод
Время!
Время рассудит
Хуже не будет
Рвись, раб, вперед!

Рабство!
Оно зажимает в тиски
Рабство!
Оно травит ядом мозги
Терпишь молча пинки дураков
И плодишь поколенья рабов
Ты - раб страха!
Страшно!
Поколенья рабов строят мир
Страшно!
Мир станет слепым и немым
В центре мира - чугунный глупец
На спине его - красный рубец
Ты - раб страха!

Słuchaj!
Już myślałeś, żeś wolny
Tylko!
Przypominałeś niewolnika
Bałeś się myśleć nie tak
Bałeś się mówić nie tak
Ty - niewolnik strachu!

Straszne!
Być w niełasce u bogów
Z góry!
Silniejszy cios pięścią
Strasznie tak padać i strasznie latać
Strasznie żyć, a potem umierać
Ty - niewolnik strachu!

..... a śmierć znów bliżej
..... niewolników u śmierci brak
Śmierć - da pokój i światłość na wieki

Niebo!
Słabym nie wybaczaj
A sił już brak
Wolności czas
Czas!
Czas to osądzi
Gorzej nie będzie
Prędko, niewolniku, do przodu!

Niewolnictwo!
Ono zaciska nas w pięści
Niewolnictwo!
Ono jadem mózg niszczy
Cierpisz w milczeniu, ciosy od głupców
I płodzisz pokolenia niewolników
Ty - niewolnik strachu!
Straszne!
Pokolenia niewolników budują świat
Straszne!
Świat będzie ślepy i niemy
W centrum świata - głupiec żeliwny
Na plecach czerwoną ma szramę
Ty - niewolnik strachu!

Искушение Pokusa

Закрой глаза, коснись меня
Ты пахнешь соблазном и медом
Исчезнет грязь осколков дня
Ударит в гонг природа
Крадется ночь как черный зверь
Вибрирует в лунном свечении
Скребется в дверь, стучит в окно
Ей холодно одной
Холодно одной
Лаская ночь, коснись меня
Имя тебе - искушение

Дай мне!
Больше, чем просто любовь
Дай мне!
Больше, чем страсть,
Что проходит словно боль
Я сгорю в огне
Сгорю в тебе, пускай
Я могу стать пеплом, но...

Ты знаешь все, что надо знать
Я знаю чуть больше, чем надо
За мной иди в тот древний край,
Что был Библейским Садом
Забудь о тех, кто говорит
Что путь твой - разврат и паденье
Пускай в ночи твой смех звучит
И спелый плод горит
Дьявольски горит
Лаская ночь, коснись меня
Имя тебе - искушение

Дай мне!
Больше, чем просто любовь
Дай мне!
Больше, чем страсть
Что проходит словно боль
Я сгорю в огне
Сгорю в тебе, пускай
Я могу стать пеплом
Лишь познав твой рай...

Zamknij oczy, dotknij mnie
Ty pachniesz pokusą i miodem
I zniknie brud kawałków dnia
Uderzy w gong przyroda
Skrada się noc, jak czarny zwierz
Wibruje w blasku księżyca
Skrobie już w drzwi, stuka w okno
Zimno jej samej
Zimno tak samej
Pieszcząc noc, dotknij mnie
Imię twe – pokuszenie

Daj mi!
Więcej niż tylko miłość
Daj mi!
Więcej, niż namiętność,
Co przechodzi, niczym ból
Ja spłonę w ogniu
Spłonę w tobie, niech tam
Ja mogę być popiołem, lecz...

Ty wiesz wszystko, co trzeba znać
A ja wiem ciut więcej, niż trzeba
Za mną pójdź w ten stary kraj,
Co był Biblijnym Ogrodem
Zapomnij tych, co mówią
Że droga twa – rozpusta i upadek
Niechaj w nocy brzmi twój śmiech
I spłonie dojrzały owoc
Diabelsko zapłonie
Pieszcząc noc, dotknij mnie
Imię twe – pokuszenie

Daj mi!
Więcej niż tylko miłość
Daj mi!
Więcej, niż namiętność,
Co przechodzi, niczym ból
Ja spłonę w ogniu
Spłonę w tobie, niech tam
Ja mogę być popiołem,
Jeśli poznam twój raj...

Игра с огнем Gra z ogniem

Грянул хор, и качнулся храм
Смерть пришла за мной в пять часов утра
Боль рванула грудь, сразу стал свободен я
Лица шлюх из миланских лож
Лица старых дев сводит злобы дрожь
Им бы плоть мою растерзать средь бела дня
Я был им как в горле кость
Я видел их всех насквозь
Я злостью платил за злость

Эй! Я для них злодей
Знающий секрет
Низменных страстей
Нищих и царей
Я был скрипачом
Мой талант - мой грех
Жизнью и смычком
Я играл с огнем

Нет клейма на душе моей
Кроме господа я не знал царей
Но на скрипке мне выжег мастер тайный знак
И змеей пущен черный слух
Что смычком моим правит адский дух
А мой лучший друг - Гений Тьмы, сам Сатана!
Он был мне как в горле кость
Он в сердце будил лишь злость
Он стоил кровавых слез
Эй! Я для них злодей
Знающий секрет
Низменных страстей
Нищих и царей
Я был скрипачом
Мой талант - мой грех
Дьявол ни при чем
Я играл с огнем!

Эй, скрипач
Ты горяч
Как всегда строптив
Ты не прав
Ты как раб
Мой играл мотив
Ты не хочешь знать, что гений - это я!
Ты же мой футляр, ты - платье для меня...
... скрипач!
Пой и плач
И хвались игрой
Все равно
Мертв ты давно
Что нам род людской?
Им бы пить и жрать в три горла день и ночь
Будь ты трижды гений, им нельзя помочь

Но спустись на дно
Пряча в струнах смех
Сделай звук вином
Сокруши мой трон
"Адским" скрипачом
Станешь без помех
Мы тебя поймем
Там играй с огнем!

Zagrzmiał chór, świątynia drży
Śmierć nawiedza mnie o piątej
Ból przeszywa pierś, uwolniłem się
Twarze dziwek z mediolańskich lóż
Twarze starych panien zwodzi drżenie zła
Pragną ciało me rozerwać pośród dnia
Ja - byłem kością w gardle im
Ja - widziałem wszystko
Ja - złem płaciłem za zło

Ej! Ja dla nich złoczyńca
Znający sekret
Ludzkich nikczemności
Żebraków i królów
Ja byłem skrzypkiem
Mój talent – mój grzech
Życiem i smyczkiem
Igrałem z ogniem

Nie ma piętna na duszy mojej
Prócz pana ja nie znałem królów
Na skrzypcach mi wypalił mistrz tajny znak
Niczym żmija szerzy czarna plotka się
Że smyczkiem rządzi moim piekieł duch
A przyjacielem mi – Geniusz Mroku, Szatan sam!
On - był kością w gardle mi
On - w sercu mym budził złość
On - wart był krwawych łez
Ej! Ja dla nich złoczyńca
Znający sekret
Ludzkich nikczemności
Żebraków i królów
Ja byłem skrzypkiem
Mój talent – mój grzech
Życiem i smyczkiem
Igrałem z ogniem

Ej, skrzypku
W tobie żar
I wieczna przekora
Mylisz się
Ty jak rab
Grałeś mój motyw
Nie chcesz znać, że geniusz – oto ja!
Tyś futerał, tyś jak suknia ma...
... skrzypku!
Pij i płacz
I chwal grą się
Przecież
Umarłeś dawno
Czym nam ludzki ród?
Choćby pili, żarli trzykroć dzień i noc
Choćbyś trzykroć był geniuszem, im nie pomoże nic

Lecz na dno zstąp
Kryjąc w strunach śmiech
Uczyń winem dźwięk
I skrusz tron mój
„Piekieł” skrzypkiem
Będziesz oczywiście
My schwytamy cię
I tam z ogniem graj!

Бой продолжается Bitwa trwa

Снова ночь, и в глаза вползает страх
Сон и смерть так похожи - брат и сестра
Страшно быть одному и ждать рассвет
Как спасенья
Страшно плыть по теченью - войны уже нет...

Нет, а я молчу
Нет, я жгу свечу, чтоб не спать...,
Нет, а я молюсь
Нет, а я клянусь не отступать...

Я свято верил в истину одну
Лучше быть дважды мёртвым, чем истлеть в плену
Я убивал, чтоб жить и снова бить
Игры мужчин с войною трудно запретить
Солнце в глаза, мы в марше на восход
Воздух плюётся кровью, сушит чёрный рот
Кровь это мой наркотик, долг - мой флаг
Я как заложник долга расстрелял свой страх

Бой продолжается
Мой бой продолжается
Мой бой!

Я стал свободным от чужих команд
Война осталась в прошлом, сгинула в туман
Здесь от холёных лиц меня тошнит
Я вспоминаю мёртвых, и душа кричит
Солнце в глаза, как там, среди камней
Я никому не нужен,тень среди людей
Молча беру винтовку, каждый - враг
Я не терял рассудка, ненависть - мой флаг

Znowu noc i w oczy wpełza strach
Sen i śmierć tak podobne - brat i siostra
Strasznie być samemu i czekać świtu
Jak zbawienia
Strasznie płynąć z prądem - wojny już nie ma

Nie, a ja milczę
Nie, zapalam święcę by nie spać
Nie, ja modły wznoszę
Nie, przyrzekam nie cofnąć się

Święcie wierzyłem w prawdę jedną
Lepiej być dwakroć martwym niż w niewoli sczeznąć
Zabijałem, aby żyć i znowu bić
Zabawy męskiej w wojnę nie zakaże nikt
Słońce w oczy i marsz na wschód
Powietrze pluje się krwią, suszy czarne usta
Krew to mój narkotyk, obowiązek - mój znak
Jak zakładnik obowiązku rozstrzelałem strach

Bitwa trwa
Moja bitwa trwa
Moja bitwa!

Uwolniłem się od rozkazów cudzych
Wojna to przeszłość, znikła we mgle
Mdli mnie już od pięknych twarzy
Wspominam martwych i dusza krzyczy
Słońce w oczy, jak tam wśród kamieni
Jestem nikomu nie potrzebny, cień wśród ludzi
Milcząc biorę strzelbę, każdy wrogiem
Nie traciłem rozsądku, nienawiść to flaga ma.

Дай жару Daj czadu

Что за скорбные лица?
Слезы льются ручьем, и дождь в придачу
Ты разводишь руками
Дело труба
Можно запросто спиться
Нас хоронят живьем, и счет оплачен
Все прощаются с нами
Траурный бал
Больше молчать невмочь
Юмор - черней, чем ночь
Сможет одно помочь
Наш удар!

Дай жару!
Чтобы знали
Дай жару!
Чтобы знали, как делать дело
Пока не заржавело
Дай жару!

Где мужчины "в металле"?
Где характер орла, и поступь тигра?
Измельчала порода
Пляшут враги
Мы из праха восстанем
Мы не станем играть в чужие игры
Быть уродами моды
Нам не с руки
Прочь, гробовщик, с пути
К черту венки и цветы
Лечит от глухоты
Наш удар!

Co za smutne tu lica?
Łzy płyną jak strumień, i deszcz w dodatku
Ręce rozkładasz
Całkiem jest źle
Można po prostu się spić
Chowają nas żywcem, rachunek spłacony
Żegnają się z nami
I stypa trwa
Milczenia już dość
Humor - czarniejszy jak noc
Tylko jedno pomoże
Uderzenie!

Daj czadu!
Żeby znali
Daj czadu!
Żeby znali, jak ruszyć to
Póki jeszcze czas
Daj czadu!

Gdzie faceci „w metalu”?
Gdzie charakter orła i krok tygrysa?
Osłabiony gatunek
Tańczą wrogowie
Powstaniemy z prochów
W cudze gry nie zagramy
Być paskudami mody
Nam nie pasuje
Precz, grabarzu, z drogi!
Do diabła z wieńcami, kwiatami
Leczy z głuchoty
Uderzenie!